Aktualności
Start    Adres i numer konta
Menu główne
Aktualności
Adres i nr konta
O Azylu
Jak pomóc
Podziękowania
Darczyńcy
- - - - - - -
Psy do adopcji
Adopcja realna
Psy - znalazły już dom
Adopcja wirtualna
Statystyki
Zaginęły
- - - - - - -
Koty do adopcji
Kociaki czekają na adopcję
Koty - znalazły już dom
Adopcja realna CK kota
Adopcja wirtualna CK kota
Rach Ciach
Statystyki
- - - - - - -
Nowe Miejsce
Zostań wolontariuszem
Czytelnia
CK Bannery
Linki
Pliki do pobrania
mail


Kontakt Schronisko:

507 146 801 (Przewodnicząca, budowa)

Psy:
pon – pt   9:00 – 15:00 
728 866 752
  
pon – pt  po godz. 15:00 + weekend :
 
Sprawy ogólne / informacje
 696 214 550 (Wiola)
 
Adopcje, przyjęcia, interwencje 
600 634 303 (Asia),
602 318 518 (Aldona),

  
 
 
 Koty:

pon – pt   9:00 – 15:00  606 959 454 (Natalia)

pon – pt   po godz. 15:00 + weekend :

504 695 899 (Weronika)
504 695 878 (Adam)
602 680 250 (Ewelina) 


 
 
 Społeczny azyl nie pełni dyżuru całodobowego, nasza praca to WOLONTARIAT!
 
Azyl "Cichy Kąt"
ul. Wiśniowa 35
Czynny codziennie:
9:00 - 14:00 
 
MALEŃKA LAURA ODESZŁA...
poniedziałek, 01 wrzesień 2014

Kilka dni temu pożegnaliśmy maleńką Laurę. Stan kociątka pogarszał się z dnia na dzień, kotka była coraz bardziej wyniszczona, specjalistyczne badania potwierdziły FIP. Pomimo dwukrotnego upuszczenia płynu oraz leczenia nie udało nam się uratować Laury. Kotka odeszła za Tęczowy Most, zasnęła w ramionach wolontariuszki, u której tymczasowo mieszkała.

Śpij spokojnie Aniołku, byłaś bardzo dzielna!

 

 

 

W imieniu Laury serdecznie dziękujemy lek. wet. Adamowi Morawieckiemu za dotychczasową pomoc i opiekę nad kotką!

 

Pchli Targ
piątek, 29 sierpień 2014

 

 

 

 

Bernardynka Sara i jamniczka Megi nadal czekają na dom!
czwartek, 28 sierpień 2014

 

W związku z nadchodzącym końcem wakacji, końcem lata chcieliśmy przypomnieć Państwu o Megi i Sarze– bernardynce i jamniczce przebywających w schronisku. Suczki trafiły do nas na początku lipca. Całe życie mieszkały w mieszkaniu, jednak ze względu na sytuację życiową właścicieli ich dalszy pobyt w domu nie był możliwy. Suczki zostały w schronisku wysterylizowane, mają komplet szczepień, są zachipowane i gotowe do adopcji. Sara, która miała problemy z łapami została porządnie zdiagnozowana i mamy naprawdę bardzo pozytywne wieści. Nieprawidłowe ustawienie nóg Sary to wada postawy tzw. krowi chód. Nie jest to bardzo duży defekt kosmetyczny, a przede wszystkim nie jest to przyczyna bóli jakie miała Sara. Okazało się, że sunia, w wyniku nieprawidłowego żywienia i ubogiej w składniki odżywcze karmy miała nawracające stany zapalne stawów. Jako szczeniak przeszła prawdopodobnie młodzieńcze zapalenie stawów, obawiające się bólami i kulawizną. Leczenie polega m.in. na podawaniu dobrej jakościowo karmy i suplementów diety bogatych w wapń i witaminy. Tego zabrakło i Sara przez kolejne lata borykała się z bolesnością i okresowymi trudnościami we wstawaniu i chodzeniu, szczególnie po śliskim podłożu jakim są panele i po schodach. Obecnie wiemy już, że bernardynka nie musi przejść żadnej operacji, nie wymaga również skomplikowanego leczenia. Po prostu ważne jest, aby osoba, która przygarnie suczkę podawała jej wysokowartościową karmę i dbała o to, by suczka utrzymywała cały czas szczupłą sylwetkę, tak, by nie obciążyć stawów nadmiernie.

  


Obydwie suczki są bardzo kontaktowe i bardzo przyjazne. Niestety, niewiele osób pyta o ich adopcję. Sarą nikt nie zainteresował się na poważnie. Megi natomiast miała swoją szansę na nowy dom, niestety podczas wizyty przedadopcyjnej okazało się, że nie zgadza się z kotami mieszkającymi w domu. Szukamy dla niej zatem domu bez kotów, domu aktywnego – Megi lubi się bawić, biegać za piłką, uwielbia ruch. W żaden sposób nie jest psem nadopobudliwym, lecz po prostu ruch, możliwość biegania i zabawy sprawia jej ogromną frajdę. Byłaby bardzo szczęśliwa w domu z aktywnymi właścicielami lub w domu z ogrodem. Sara jest dużo bardziej wyciszona, spokojna, bardzo chce kontaktu, głaskania, przytulenia. Wiemy jednak z poprzedniego domu, że, gdy poczuje się w nowym domu jak u siebie będzie również stróżować, co jest niewątpliwym plusem dużego psa. Obydwie suczki są wychowane z dziećmi, nauczone chodzenia na smyczy i czystości.

Bardzo, bardzo prosimy o pomoc i dom dla dziewczyn. Oczywiście nie muszą pójść do adopcji razem, najważniejsze jest dla nas to, by przed zimą znalazły swój dom, swoje bezpieczne miejsce. Robi się coraz zimniej, a żadna z suczek nie jest przyzwyczajona do budy, do zimnego kojca, one całe życie spędziły w ciepłym domu, wśród ludzi....

 

KOCI SZPITALIK
poniedziałek, 25 sierpień 2014


Niestety nieszczęścia spotkały też naszych najmłodszych podopiecznych. W kocim przedszkolu zachorowali Kłębuszek i Laura.

U Kłębuszka weterynarz potwierdził kaliciwirozę. Kociątko miało w pyszczku nadżerki, nie potrafiło jeść i pić, do tego doszły problemy z oddychaniem. Najgorsze dni były straszne, baliśmy się, że stracimy maluszka. Kłębunio dwie doby spędził półprzytomny na termoforku i pod tlenem, dożywiany był kroplówkami. Na szczęście udało się! Maluszek nadal jest leczony, ale czuje się już lepiej, potrafi sam jeść i pić.

Stan zdrowia malutkiej Laury pogorszył się nagle, wstępna diagnostyka potwierdziła stan zapalny wątroby. U kotki pojawił się płyn w jamie brzusznej. Weterynarz bierze pod uwagę również FIP. Czekamy na wyniki specjalistycznych badań pod tym kątem, walka o zdrowie Laury trwa...

W ubiegłym tygodniu do Cichego Kąta przywieziono maleńką kotkę. Sybilla miała zaawansowany koci katar, do tego ślimaczące się uszy oraz zmiany skórne na plecach. Nie reagowała na otoczenie, miała zaburzenia neurologiczne. Wstępne badania potwierdziły gronkowca, do tego oporność na szereg antybiotyków. Kociątko zostało ogolone, codziennie konieczne są lecznicze kąpiele. Czekamy dalsze wyniki badań. Sybcia przeszła bardzo wiele, do tego ogromny ból uszu i reszty ciała. Mamy nadzieję, że choroba nie uszkodziła jej słuchu. Biedne maleństwo...

Kolejnym pacjentem CK szpitalika został maleńki Frugo. Kocurek trafił pod opiekę Społecznego Azylu kilka dni temu, został znaleziony w centrum Tarnowskich Gór. Niestety wstępne badania potwierdziły problemy z wątrobą, do tego doszło wodobrzusze. Dalsza diagnostyka trwa, niestety podobnie jak w przypadku Laury wszystko wskazuje na wirusowe zapalenie otrzewnej.

 

 

Kochani! Prosimy o pomoc dla naszych kociaków! Specjalistyczne badania są bardzo drogie, ale to podstawa właściwego leczenia. Pomóżcie naszym maleńkim pacjentom. Zbiórka pieniędzy dla naszych podopiecznych trwa nadal, w tytułach przelewów prosimy o zaznaczenie CHORE KOTY! Bardzo ważna jest również opieka wirtualna! Pomóżcie!

 

<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 1 - 12 z 1005

Podaruj im 1% podatku

KFO3